Z biegiem Psinki - zamkowe kino
Autor podkreśla, iż pomimo aż dwóch godzin projekcji, wiedza przedstawiona w filmie to tylko niezbędne minimum, historyczna pigułka. - Przekrój historyczny filmu to aż 800 lat, w tym 700 lat istnienia Psinki. To wymaga sporego czasu ekranowego. Ale ilość zebranego w trakcie prac nad filmem materiału starczyłaby na kilka takich filmów. Z oczywistych względów musiałem go poważnie okroić do najważniejszych faktów. Pierwsza wersja montażowa trwała niemal trzy godziny. Wraz z napływem materiałów, byłem zmuszony wyrzucić wiele wątków. Dzięki temu film jest bardziej dynamiczny, nie ma w nim przestojów, nudnych wywodów historycznych czy "chwil zadumy i refleksji". Historia Psinki być może także odkręci postrzeganie jej jako "rowu z wodą", którym zresztą faktycznie była w czasach PRL-u. Kanał w ubiegłych wiekach pełnił kluczową rolę gospodarczą dla Raciborza. Zaproszeni do filmu historycy właśnie tę rolę znacząco podkreślili. Mam nadzieję, że cały film zostanie odebrany jako przykład, iż nawet o zapomnianych kanałach można opowiadać w sposób ciekawy, a historia Raciborza to nie tylko zamek, rynek, muzeum i kościół farny. Sceneria Psinki to wszak głównie ościenne dzielnice, Studzienna, Nowe Zagrody i Stara Wieś, z których garściami można wynosić ciekawostki historyczne, niektóre gołym okiem widoczne do dziś. Jest to także przykład na to, że można stworzyć pełnometrażowy dokument filmowy prywatnym sumptem, dzięki pasji historycznej, bez żadnego zlecenia ani finansowego wsparcia z zewnątrz, wyłącznie dzięki pomocy osób, które uwierzyły mi na słowo, że realizacja takiego projektu jest możliwa. Nie wiem, czy jeszcze raz będzie mnie stać na taki "wolontariat", ale na razie jestem bardzo zadowolony, że po 12 miesiącach prac, w tym 9 miesiącach zdjęć i montażu, udało się doprowadzić film o Psince do szczęśliwego finiszu - kończy twórca filmu.